Box reklamowy
Box reklamowy
Wydrukuj artykuł
2016-09-01 14:42:21

Minister edukacji nie mówi prawdy

Dementujemy wypowiedź minister edukacji na temat zwolnień w oświacie. Jak policzyliśmy zwolnienia? Odsyłamy do projektu ustawy budżetowej na 2017 rok z 25 sierpnia br., który Pani Minister powinna znać. Tam są liczby i konkrety!

W skrócie: w przyszłym roku subwencja oświatowa się nie zmieni (ponad 41 mld zł). A mają być podwyżki dla nauczycieli na poziomie 1,3%. Niestety, to może oznaczać, że rząd w kalkulacjach finansowych uwzględnił spodziewane zwolnienia w szkolnictwie.

Gdyby bowiem pensje wszystkich nauczycieli miały wzrosnąć o 1,3 proc., to powinna również pójść w górę subwencja oświatowa. To znaczy: w projekcie budżetu na 2017 r. subwencja powinna być wyższa o ok. 540 mln zł. Tymczasem pozostanie na niezmienionym poziomie. To może świadczyć o spodziewanych w 2017 r. zwolnieniach w oświacie.

Średnia zarobków nauczycieli ze wszystkich stopni awansu zawodowego wynosi ok. 3660 zł. Jeśli do zwolnień dojdzie po zakończeniu ruchu kadrowego w szkołach (czyli w końcu sierpnia 2017 r.), to bez pracy może pozostać ok. 36 tys. nauczycieli. Taki właśnie skutek może przynieść brak w subwencji dodatkowych 540 mln zł na podwyżki.

Ponadto, Pani minister na spotkaniu z przedstawicielami wszystkich związków zawodowych pod koniec lipca br. obiecała, że w połowie sierpnia prześle partnerom społecznym siatki godzin w szkołach po reformie. Mamy wrzesień, a dokumentu nie ma. Być może minister coś ukrywa, bo z siatek godzin można wiele wyczytać m.in. liczbę etatów (i zwolnienia).